Ludzie nauczcie się w końcu, że ja taka jestem! Nie przymilam się nikomu na siłe i nigdy nie będę tego robić! Jak mi coś w kimś nie pasuje to mu to mówie, a nie gadam o tym po kątach (raz tak zrobiłam i miałam wyrzuty sumienia, że mówie osobom trzecim o tym jakto ten ktoś mnie wkurza, a nie właśnie temu osobnikowi. Koniec konców powiedziałam i tej osobie, bo sie źle czułam z tym, że obgaduje).
Moi przyjaciele, szczególnie ci z czasów gimnazjum, są przyzwyczajeni i akceptują to, że po prostu to jest mój charakter i dla nikogo nie będę się zmieniać w słodką dziewczynke z dużymi ockami, miłą dla wszystkich i takie tam.... Żyją ze mną już na tyle dlugo, że wiedzą, że nic co do nich mówię, a co z pozoru mogłoby się wydawać chamskie takie nie jest, ponieważ, do cholery, jestem ich przyjaciółką i w każde swoje słowo, nawet faktycznie niemiłe i obraźliwe, wleje tyle miłości, że zamiast sie kłócić i obrażać z powodu tego co powiedziałam, moge normalnie z nimi porozmawiać o problemie itd.
I na prawde wkurzają mnie moje "koleżanki" z nowej szkoły, ponieważ przy nich w ogóle nie moge sie odezwać, bo dla nich nawet jak mówie "dzień dobry" to brzmie chamsko! To jestem niemiła, to znowu powiedziałam coś takim tonem jakbym chciała kogoś zabić to to, to tamto, to stramto. Szlag mnie jasny czasami trafia, bo nawet kiedy WIEM w 100% że teraz nie powiedziałam nic chamskiego, a wręcz przeciwnie - byłam miła to taka Basia odwróci sie ode mnie z obrażoną miną i powie "to było chamskie." "Gówno kurwa wiesz. Nie jesteśmy w podstawówce, żebyś ty sie dumą unosiła tylko dlatego, że zamiast piszczeć na widok zakochanej pary powiedziałam, że mnie takie rzeczy nie cieszą, a jak Ci coś nie pasuje to znajdź sobie inną koleżankę." I to właśnie byłoby chamskie. Może ten przykład jest troche nie jasny, ale jakoś on pierwszy przyszedł mi do głowy.
Tak samo, kiedy koleżanka w ławce mówi "Kasia ma ładne buty" na co ja oczywicie odpowiadam "Czy ja wiem, nie podobają mi sie" na co słysze odpowiedź "Chamsko".
Ludzie w pobliżu mnie naduzywają tego słowa, a czasami odnosze wrażenie, że już całkiem zapomnieli co ono znaczy, bo co w odpowiedzi, że buty Kasi mi się nie podobaja może być chamskiego? Albo co chamskiego moze być w tym ze nie zachwycam się małymi dziećmi, które wywracają się co drugi krok, zakochanymi parami, które obsliniają się w parku (to mnie bardziej brzydzi niż jara), albo nie piszcze na widok psa z łata w kształcie serca na dupie, tylko mijam go, bo nie przepadam zbytnio za obcymi psami? Tak samo nie rozumiem, kiedy na zakupach powiem koleżance, żeby nie kupowała tej bluzki, bo w porzedniej wyglądała lepiej... Serio, przydażyła mi sie taka sytuacja (jak i te wyżej wymienione) i wtedy tez usłyszałam słowo: "CHAMSKO".
Najlepiej, żebym sie już w ogóle nie odzywała...
Chciałabym w końcu, żeby tacy ludzie zrozumieli, że kiedy już raz nazwałam ich swoimi przyjaciółmi to NIGDY nie będę chciała urazić ich przez to co mówie, a taki udawany foch z przytupem i czekanie na przeprosiny, bo ty jesteś księżniczką i nie masz dziś humoru na żarty to ja mam w dupie, bo przedszkole już dawno skończyłam i przejmować się tobą nie będę ;)
Przeprosiłabym Cię gdybym faktycznie celowo cie uraziła, ale jeśli nie miałam takich intencji to przeprosin się nie doczekasz.
Dziekuję, miłego dnia :)
Masz w stu procentach rację, wyraźiłaś tylko swoją opinie na temat danej rzeczy, nie rozumiem czemu odpowiedziała Ci ta dziewczyna ''chamsko''. Polska to wolny kraj i można wyrażać swoje poglądy jak się chce... ;/
OdpowiedzUsuńBlog z artystycznymi i profesjonalnymi sesjami zdjęciowymi :)
Nowy post- już w piątek!
http://moooneykills.blogspot.com/